poniedziałek, 30 stycznia 2017

Steampunkowa butelka

Upcykling - wykorzystywanie powtórnie przedmiotu ze zmienieniem jego przeznaczenia. W tym wypadku butelka. W klimatach steampunkowych. Wynik mojego udziału w warsztatach prowadzonych przez Agnieszkę Posłuszny które odbyły się w Katowicach w siedzibie sklepu scrap.com.pl. Tematyka warsztatów - zdobienia w stylu steampunk bardzo przypadły mi do gustu. Wszystkie trybiki, kolorystyka, spękania, po prostu same fajne rzeczy :)







Wyprawa do Katowic sama w sobie nie była trudna, aczkolwiek obawiałam się że nie trafię stricte na miejsce (Kraków w którym mieszkam ma przede mną jeszcze mnóstwo tajemnic i nieodkrytych miejsc w zanadrzu, a co dopiero Katowice, w których bywam bardzo sporadycznie i praktycznie potrafię tylko tam trafić autobusem z Krakowa :P ). Jednak, ku mojemu zdziwieniu, trafiłam na miejsce całkiem bezproblemowo i spędziłam bardzo miło czas ucząc się o Mixed MediachAltered Art.

Poniżej wynik mojej zabawy aparatem :) 















Pozdrawiam cieplutko na te jeszcze chłodne wieczory :)

poniedziałek, 30 maja 2016

Wspomnienia Wielkanocy

Co prawda Wielkanoc była już jakiś czas temu. Jednak dopiero teraz znalazłam czas i motywację by ogarnąć wszystkie zdjęcia. Mam też nadzieję że ta motywacja będzie trwała i będę częściej zaglądać :) 












Choć w tym roku nie wyszło dużo kartek na Wielkanoc, jestem z nich naprawdę bardzo zadowolona :)
Niedługo pojawię się z czymś nowszym :) 
Pozdrawiam :)

środa, 6 kwietnia 2016

Trudne nowego początki

Na wstępie tego wpisu powinnam zapewne przeprosić (znowu) za kolejną przerwę w prowadzeniu bloga. Jeżeli ktoś od czasu do czasu tu jeszcze wpada to zapewne wie że przerwy dłuższe lub krótsze zdarzają mi się od czasu do czasu. Ale tym razem jakoś nie czuję się przytłoczona tym że zaniedbałam bloga na tak długo, tak jak bywało poprzednio. Zdaję sobie sprawę że najprawdopodobniej większość osób już tu nie zagląda. Ale to nic. Nie będę się tym zrażać. Chyba zaczynam dojrzewać :P

Owszem, blog pozostawał w zastoju przez ponad rok, jednak ja nie. Z większą lub mniejszą systematycznością nadal tworzyłam kartki. Ostatni rok był dla mnie też czasem kiedy w mojej głowie zrodził się pewien pomysł, który do tej pory rozwija się w mojej głowie, a ja do niego psychicznie dojrzewam. Na razie nie będę się bardzo o tym rozpisywać. Dam znać jak już będę niektórych rzeczy pewna. Wiem, że jest to zbyt duża i ważna dla mnie sprawa by paplać o tym dookoła kiedy sama nie wiem czy jak moje życie potoczy się dalej i czy mi się cokolwiek uda. Ale mam nadzieję że tak :)

Pomijając moją aktywność twórczą w postaci kartek itp (jeżeli można to tak nazwać), parę miesięcy temu rozpoczęłam mały projekt jakim był blog poświęcony fryzurom. Stwierdziłam że założę na to odrębny blog żeby nie mieszać tematyki, bo tak będzie łatwiej. Osoby znające mnie osobiście wiedzą że jeżeli chodzi o czesanie czy tematy fryzjerskie to od zawsze miałam do tego słabość. Jako że regularnie czeszę i strzygę osoby mi najbliższe i że od czasu do czasu zdarzają się sytuacje kiedy robię fryzury na większe wydarzenia, typu ślub czy wesele, założenie bloga było w sumie dość prostym sposobem by móc prezentować swoje zdolności.

Jednak oczywiście życie nie zawsze układa się tak jak planujemy. Nie zawsze starcza czasu, motywacji czy pomysłu na wszystko. U mnie najczęściej brak czasu. Jak pewnie duża ilość osób cierpię na chroniczny jego brak. Wiąże się to z tym że jestem okropnie niezorganizowana i czasem zapominam o niektórych sprawach, ale pracuję nad tym :) Od początku tego roku z tyłu mojej głowy przechadza się bardzo nurtująca myśl tudzież przeczucie że ten rok jest bardzo istotny dla mojego życia; że to co zrobię w tym roku, jakie podejmę decyzje określi jak będzie wyglądało moje życie przez najbliższe parę lat. I dlatego, pomimo mojego niezorganizowania, mam świadomość, i potrzebę żeby wszystko robić jak najlepiej, że chcę się skupić na tym co jest dla mnie ważne. Jednocześnie trochę dryfuję w morzu niepewności, bo wiedząc że w ciągu nadchodzących miesięcy będę podejmować ważne decyzje jestem pewna obaw. Ale to chyba jest normalne kiedy zbliża się coś ważnego. Chyba rzeczywiście dojrzewam :P A świadomość że za parę miesięcy skończę studia też jest kluczowa w tym całym pogmatwanym moim wynurzeniu osobistym.

Dochodząc do meritum. Kierując się stwierdzeniem że nie ma sensu mnożyć bytów ponad miarę doszłam do wniosku że nie ma sensu też prowadzić dwóch blogów i nie mieć czasu na prowadzenie dwóch blogów. Czy to ma w ogóle jakiś sens? Chodzi o to że postanowiłam skupić się na rzeczach dla mnie najważniejszych. A zajmowanie się scrapbookingiem czy cardmakingiem i fryzjerstwem (w moim dość amatorskim wymiarze) w pewnym sensie należy do kategorii rękodzieło. I jakby na to nie patrzeć jest to dla mnie niezwykle istotne. Gdybym miała wybierać to chyba bym nie była w stanie zrezygnować z któregokolwiek z tych zajęć. 




Tak więc, postanowiłam prowadzić jeden blog który będzie pomagał mi wyrazić moje artystyczne zamiłowania, powiedzmy moją artystyczną ekspresje. W ciągu najbliższych dni, mając nadzieję że znów o czymś nie zapomnę, będę starała się nadrobić ogromne zaległości w prezentowaniu mojej twórczości. I będą pojawiać się tu naprawdę różne rzeczy z troszkę zróżnicowanych dziedzin, po prostu wszystko to co mnie interesuje i co jest dla mnie ważne.

Dla wszystkich którzy zadadzą sobie bardzo krótkie i istotne pytanie: Po co? jest też i odpowiedź. Dla mnie samej. Jest mi to po prostu potrzebne i jest to dla mnie ważne. A przy okazji będzie mi niezmiernie miło jak ktoś tu od czasu do czasu zaglądnie i może znajdzie coś co go zainteresuje :)

Uff... dużo tego się nazbierało. To chyba najdłuższy wpis w dziejach tego bloga. Ale był potrzebny. Jak można się domyśleć wprowadzę też parę zmian wystroju i może w nazwie, jak to zwykle przy takich sytuacjach bywa. Po prostu przyszła wiosna, czas na zmiany, czy coś w tym stylu ;)



Pozdrawiam wszystkich cieplutko :)

sobota, 27 grudnia 2014

W Świątecznym klimacie.

Cześć :)
Jak tam po Świętach? Mam nadzieję że nabraliście sił, jesteście weseli i najedzeni i przede wszystkim ogarnięci wszechobecną radością narodzin Bożej Dzieciny. Teraz to już wszyscy pewnie wyglądają sylwestra. Jednak ja jeszcze w świątecznym klimacie. W sumie te pare Świątecznych dni minęło mi strasznie szybko. Mógłby czas płynąć wolniej.

Dzisiaj reszta mojego dorobku świątecznego. Nie miałam kiedy dodać zdjęć wcześniej, zbyt wiele było zajęć przed świętami. A w ich trakcie komputera prawie nie widziałam nie mówiąc o korzystaniu z niego :P Przynajmniej Święta dzięki temu były spokojniejsze, nie miało co człowieka rozpraszać ;) Tak więc kartki, całkiem sporo ich :P Odkąd nauczyłam się robić kwiatki poinsecji pojawiały się bardzo często na kartkach :)
  






































Oj ewidentnie w przyszłym roku będę musiała spróbować dodawać zdjęcia bardziej systematycznie. Bo teraz wyszło ich strasznie dużo.

Pozdrawiam i zachęcam do komentowania :)

P.S. U Was też spadł śnieg? Przynajmniej troszkę?